Kategorie pytań



Pytanie:

Pytanie: Rozwiązane
BENIAMIN AGENCJA NIAŃ

Jak ukoić łzy podcza rozłąki?

Pyta: BENIAMIN AGENCJA NIAŃ  |  Dodane: 22 września 2012  |  Ilość odpowiedzi: 3



Wrzesień to miesiąc rozstań maluszków i wejście w okres żłobkowo-przedszkolny lub moment w którym pojawia się niania.
Jak ukoić łzy malucha? Jaką metodę przyjęłyście?
Uważacie że lepiej zostawić dziecko i "uciec" czy przygotowywać, cierpliwie tłumaczyć i reagować na każdą łzę?


0
obserwuj pytanie  |  drukuj  | 
Dodaj do:

Najlepsza odpowiedź wybrana przez użytkowników

koszykara

Odpowiada: koszykara
Dodana: 25 września 2012


Ważne by od samego początku powierzać opiekę nad dzieckiem innym osobom niż rodzice. Potrzebne jest to by dziecko oswoiło się że nawet jeśli rodziców teraz nie ma to zaraz wrócą. Trzeba mówić dziecku o tym z kim zostanie, na ile i podkreślać że rodzice muszą wyjść ale wrócą (najlepiej podać godzinę i bezwzględnie się jej trzymać). Obecnie w żłobkach i przedszkolach są spotkania aklimatyzacyjne więc jest dużo łatwiej niż kiedyś.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Pozostałe odpowiedzi:

primello

Odpowiada: primello
Dodana: 25 września 2012


Przezywalam to wlasnie sama na poczatku wrzesnia. Ja chcialam zostawic i uciec ale tu w przedszkolu jest inny system. Chodzilam przez poltora tyg na przyzwyczajenie wlasnie razem z Lusia. Najpierw na pol godzinki, godzinke. PO tym czasei zostala sama na 15 min z wielkim placzem ale smutek ukoil uchany przytulaczek i smok :) Z kazdym dniem zostawala coraz dluzej i dzisiaj nawet wypychala mnie z przedszkola i biegla do dzieci :)
Kamien z serca ;))



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


bozusia

Odpowiada: bozusia
Dodana: 23 września 2012


przed pójściem do przedszkola dzieciaki były przez domowników bardzo pozytywnie nastawiane , wręcz cieszyły się na samą myśl o przedszkolu, ja miałam ten komfort ,że w przedszkolu pracowała koleżanka i mogłam córcię wcześniej przyprowadzać na godz na zabawę z dziećmi , po tym mała sama domagała się przedszkola, od listopada ( wtedy nas przyjęto bo gabi dopiero miała dwa lata) mała pytała, czemu dzieci w szatni płaczą
moje na szczęście nigdy nie płakały, ale tak jak wspomniałam , cały dom zachęcał je do chodzenia do przedszkola i codziennie wypytywaliśmy jak było , co lubią, a czego nie



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto