Kategorie pytań



Pytanie:

Pytanie: Rozwiązane
danutka85

ostatnie dni ciąży

Pyta: danutka85  |  Dodane: 18 listopada 2010  |  Ilość odpowiedzi: 18


Tagi: ciąża,poród

jak radziłyście sobie tuż przed porodem?
Mi do ustalonej daty porodu pozostało 2 dni i nie wiem już co ze sobą zrobić!!!
Dla dzidziusia wszystko mam przygotowane, dom w miarę wysprzątany, niektóre objawy zbliżającego się porodu wystąpiły, a tu nadal NIC.
To co czuję to nie stres raczej chęć zobaczenia małego i bycia już z nim.
Czy Wy miałyście bądź macie jakieś swoje sposoby na zabicie ostatnich chwil z brzuszkiem???


0
obserwuj pytanie  |  drukuj  | 
Dodaj do:

Najlepsza odpowiedź wybrana przez użytkowników

Konto usunięte

Odpowiada: Konto usunięte
Dodana: 18 listopada 2010


ja mialam ciaze zagrozona - termin byl na koniec sierpnia a od poczatku maja praktycznie tylko lezalam - na szczescie w domu i kiedy lekarz powiedzial mi ze od 1.08 moge robic co chce i duzo chodzic na spacery nie moglam usiedziec w domu - mimo ze bylam bardzo aktywna coreczka nie urodzila sie ani wczesniej ani w przepowiadanym terminie- ale uparla sie by posiedziec w brzuszku jeszcze te 3 dni dluzej - te dni spedzilam na swiezym powietrzu, czytajac a wieczorami nadrabialam filmowe zaleglosci - a gdy przyszedl ten dzien - o 4.00 rano odeszly mi wody jakos nie spieszylam sie do szpitala wolalam pobyc jeszcze troche w domu i jak w koncu pojawilismy sie w szpitalu to w ciagu dwoch godzin urodzilam - w sumie ciesze sie ze nie panikowalam i nie pedzilam na zlamanie karku do szpitala bo musialabym siedziec gdzies na poczekalni czy czekac na swoja kolej a tak od razu trafilam na trakt porodowy i od razu mialam zapewniona opieke



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Pozostałe odpowiedzi:

gabik24

Odpowiada: gabik24
Dodana: 19 listopada 2010


Jak byłam u lekarza 19 grudnia to powiedział,że mam rozwarcie na 2cm a chcemy donosić do nowego roku,jest szansa,jeśli nie przesadzę ze sprzątaniem.W sylwestra,miałam skurcze,mąż był jak na szpilkach,ale przeszło.Po nowym roku zaczęłam sprzątać,chodzić na długie spacery i robić inne rzeczy,które,jak słyszałam przyspieszają poród;)Niestety termin(4 styczeń)minął i tak sprzątałam do 17 stycznia:)W końcu przyjęto mnie do szpitala na patologię ciąży.Na synka musiałam jeszcze poczekać,bo chociaż lekarze rozpoczęli wywoływanie porodu rano 17,to mały raczył się pojawić dopiero19 tuż przed północą:))
Więc proponuję uzbroić się w cierpliwość:)chociaż życzę żebyś nie musiała długo czekać.Powodzenia!



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Konto usunięte

Odpowiada: Konto usunięte
Dodana: 19 listopada 2010


Ja też nie mogłam się doczekać przyjścia maluszka na świat, ale póki co to proponuję Ci spać ile wlezie, bo za niedługo skończy się laba, a przyjdą obowiązki i minimalna ilość snu :)
Pozdrawiam i szczęśliwego rozwiązania :)



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Karla648

Odpowiada: Karla648
Dodana: 19 listopada 2010


miałam identycznie, sama nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić , nic mnie nie bolało ani nie wskazywało ,że mam za chwilę urodzić dziecko , a czas spędzałam na odpoczywaniu ,oglądaniu tv



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


basia2101

Odpowiada: basia2101
Dodana: 18 listopada 2010


Ja 5dni przed porodem poczułam jakieś skurcze ,a że był to mój pierwszy poród to wolałam zajechać sobie do szpitala na kontrole no i mnie zostawili ,że niby to w ten dzień miałam urodzić...jak mnie położyli na patologii z tego podekscytowania wszystko mi minęło.
Ale super mi tam było z dziewczynami robiłyśmy sobie zebrania na korytarzu piłyśmy sobie herbatki i zajadałyśmy się.A śmiechu było co niemiara -więc nie było czasu na nudę.Codziennie robiłyśmy sobie obchód po całym szpitalu no i w końcu zaczęłyśmy po kolei rodzić.Pierwsza poszła koleżanka z pokoju ,że już była po terminie poród jej wywołali no ,a mi się tak żal zrobiło że tej samej nocy wody mi odeszły i szczęśliwa pobiegłam do położnej która zaprowadziła mnie na porodówkę,trochę się pomęczyłam no i w końcu urodziłam naturalnie 3,5 kg dziewczynkę.Kolezanka trzymała mi miejsce i znów tyle że z naszymi dziewczynami byłyśmy razem w pokoju.Do tej pory się odwiedzamy !!!



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Konto usunięte

Odpowiada: Konto usunięte
Dodana: 18 listopada 2010


rób co lubisz i wypoczywaj,bo po porodzie nie będziesz miała czasu ani siły na swoje przyjemności (przynajmniej przez kilka miesięcy)



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Konto usunięte

Odpowiada: Konto usunięte
Dodana: 18 listopada 2010


Czytaj książki, które zawsze chciałaś przeczytać. Oglądaj filmy, które zawsze chciałaś obejrzeć. Uwierz, nie będziesz miała ku temu okazji przez najbliżych kilka miesięcy, jeśli nie lat... Moja mała urodziła się 8 tygodni temu, czekanie strasznie mi się dłużyło, choć urodziła się mniej więcej w terminie, a teraz świat stanął na głowie :) Życzę Ci szczęścliwego rozwiązania!



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
basia2101 18 listopada 2010 basia2101 napisała:

A ja przez pierwsze dwa miesiące to miałam relaks malutka była strasznie grzeczna tylko był cycuś i spała -musiałam ją budzić do karmienia.W tym czasie sobie czytałam ogladałam filmy i nadrabiałam zaległe sprzątanie sprzed porodu ;-)


Maryana

Odpowiada: Maryana
Dodana: 18 listopada 2010


oj cieszko jest w ostatnich dniach:)juz sie czeka na dzidziusia,i kiedy juz sie to zacznie:))ja juz sobie miejsca nie znajdowalam sobie:)w te ostatnie dni,niczym sie nie mozna zajac,bo sie mysli o jednym!!!SZCZESLIWEGO ROZWIOZANIA:))



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Konto usunięte

Odpowiada: Konto usunięte
Dodana: 18 listopada 2010


ja niestety mialam porod wywolywany z powodu nadcisnienia dlatego ostatnie dni spedzilam w szpitalu gdzie sie okropnie wynudzilam i stresowalam czy aby napewno wszystko bedzie ok przez to cale nadcisnienie



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Niunia__123

Odpowiada: Niunia__123
Dodana: 18 listopada 2010


Moja mała spóżniła sie na świat aż 2 tyg tp był na 2 stycznia a mała urodziła sie 15 stycznia ohhhh co robiłam? Wychodziłam na spacery sprzątałam i nic w końcu poród musieli wywołac i rodziłam aż 15 godz no a w szpitalu leżałam 5 dni masakra!



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
gabik24 19 listopada 2010 gabik24 napisała:

Niektórym dzieciaczkom jest chyba bardzo dobrze u mamusi w brzuszku;)i stwierdzają,że nie ma co się szybko pchać na drugą stronę;)))


mirra58287

Odpowiada: mirra58287
Dodana: 18 listopada 2010


a urodzilam tydzien po terminie. chcialam juz byc po porodzie ze wzgledu na malego ale i dlatego ze juz mnie wszytsko bolalo i bylam zmeczona-a tu ani surczu ani rozwarcia itp :)
spedzalam czas z rodzina zeby jak najszybciej mijal dzien za dniem



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


jaworka4

Odpowiada: jaworka4
Dodana: 18 listopada 2010


ja ostatnie 2 miechy lerzałam w szpitalu:(



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


asiulka025

Odpowiada: asiulka025
Dodana: 18 listopada 2010


Chyba każda z nas czekała na tą chwile z utęsknieniem i niecierpliwością to normalne że już byś chciała objąć swoje maleństwo i tak niebawem się stanie teraz to już pozostało ci tylko się zrelaksować i czekać ja urodziłam tydzień po ustalonej dacie przez ten czas leżałam na oddziale patologi ciąży to była masakra czekanie i czekanie codziennie ktg aż wkońcu zaczeło się skurcze 7godzinny męczący poród i wielkie szczęście widok i płacz maleństwa jego ciałko cieplutkie na piersi i zapominasz o całym wysiłku powodzenia :)



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Asia _

Odpowiada: Asia _
Dodana: 18 listopada 2010


No cóż poddenerwowanie niesamowite i chęć przytulenia i zobaczenia dzidziusia :)
Ale ja to w domu nie mogłam usiedzieć,bo bardziej o tym wszystkim myślałam i się nakręcałam -jak to strasznie będzie-
Nawet mąż na mnie krzyczał, abym w domu siedziała, bo jak zacznę rodzić gdzieś na mieście to co wtedy? Powtarzalam "spokojnie kochanie, poród to długotrwały proces..." Urodziłam 2 dnia po terminie ;) wody na szczęście odeszły w nocy :)



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Asia _ 18 listopada 2010 Asia _ napisała:

2 dni po terminie - sorki za literówkę ;)


Konto usunięte

Odpowiada: Konto usunięte
Dodana: 18 listopada 2010


Ja rodziłam dwa tyg przed terminem, ale jeszcze tydz wcześniej już byłam w szpitalu, bo sączyły mi się wody płodowe.

U mnie to było tak że akcja porodowa rozpoczynała się trzy razy i się zatrzymywała...było to nie do zniesienia...a jeszcze tel i smsy "już urodziłaś"....Byłam tak sfrustrowana, że szkoda słów.Nie byłam zła że jeszcze chodzę z brzuchem, tylko tym że coś się zaczyna i zatrzymuje.Chciałam już po prostu zobaczyć mojego ukochanego syna.

Mi w tamtym czasie pomogło to, że miałam do napisania pracę inżynierską.I tak spędzając dnie w szpitalu żeby nie myśleć o zbliżającym się porodzie pisałam.Faktycznie pomagało.

Powodzenia życzę :)



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


mrazniewska

Odpowiada: mrazniewska
Dodana: 18 listopada 2010


ostatnie dni przed porodem należą niewątpliwie do najtrudniejszych. To czekanie i zmęczenie już na finiszu doprowadza do szału. Mnie najbardziej denerwowało kiedy po terminie 1 dzień wszyscy dzwonili z pytaniem czy i czemu jeszcze nie urodziłam :) Trzeba cierpliwie czekać, choć to bardzo trudne na tym etapie. Życzę szczęśliwego i szybkiego porodu :)



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


kathiee

Odpowiada: kathiee
Dodana: 18 listopada 2010


U mnie to było dość wesołe. Tydzien przez wyznaczonym terminem byłam na kontroli i lekarz oznajmił, ze rozwarcie już jest i że w każdej chwili mogę rodzić;) Powiedział, że jeśli nie urodze w przeciągu tygodnia to w dniu wyznaczonym mam się zgłosić do szpitala.
No i urodziłąm w terminie ( z pomocą)
Ale jeśli chodzi o ten tydzień, był on okropny, torba spakowana, ja siedze i myślę czy już czy jeszcze, rodzice co chwilę do mnie dzownili z pytaniem czy jedziemy do szpitala.. ale jakoś dałam radę. Starałam się jak najwięcej spać (wyniosłam z pokoju telewizor) i idpoczywać, bo wiedziałam, że po porodzie wszystko się zmieni;))



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Sonia104

Odpowiada: Sonia104
Dodana: 18 listopada 2010


ty jestes dwa dni przed terminem a ja urodzilam dwa tygodnie po! bylam wtedy u rodzicow bo maz duzo racuje i zeby w razie skurczy mial kto ze mna jechac do szpitala! bylo lato wiec duzo chodzilam na spacery, spotykalam z kolezankami albo po prostu odpoczywalam bo czasami mala dala mi w brzuchu popalic! korzystaj z lenistwa puki mozesz po potem to duzo pracy cie czeka oczywiscie przyjemnej!powodzenia



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto