Kategorie pytań



Pytanie:

Pytanie: Rozwiązane
jagodka1983

padaczka a refluks

Pyta: jagodka1983  |  Dodane: 14 kwietnia 2012  |  Ilość odpowiedzi: 5



Moja półroczna córeczka, po pojawieniu się pierwszego ząbka ( w 5 miesiacu zycia) w pewnym momencie zsiniała w okolicy ust, nosa i na czole a nastepnie opadła bezwładnie na mnie ( nie zemdlała), po czym zaczęła ciężko oddychać i zaraz po tym zrobiła się niesamowicie senna i markotna. Zaniepokoiło mnie to, ale po ok 30 minutach wszystko było w porządku. Nakarmiłam ją ( karmię piersią), zostawiłam ją z babcią i poszłam do pracy . Po godzinie zadzwonił do mnie mąż, ze córka ma takie same objawy, więć szybko dotarłam do domu i pojechaliśmy do przychodni. Tam pani doktor ( nie pediatra, bo nie było żadnego) stwierdziła,że ona nie słyszy żadnego problemu z oddychaniem, ale jak mamy jakieś wątpliwości, żebyśmy zabrali ją na izbę przyjęć do szpitala. Tam Pani doktor po wywiadzie zostawila nas na obserwację. Oczywiście wszyscy patrzyli na mnie jak na wariatkę, bądź nadopiekuńczą matkę, bo dziecko śmialo się od ucha do ucha, nigdy żadnej infekcji, prawidlowa waga. Wieczorem tego samego dnia, córka "odleciała mi" ponownie-więc pobiagłam do lekarza, żeby pokazać jak ten cały "atak" wyglada. Od razu zlecono gazonometrię, prześwietlenie klatki piersiowej i kilka innych badan. Pierwsza hipotetyczna diagnoza: padaczka. Kolejna hipoteza, juz po zrobieniu zdjęcia: infekcja płucna. Wieczorem do ok północy jeszcze kilkukrotnie zaobserwowałam takie objawy już pod kontrolą lekarską i pielęgniarek- w tym czasie spadala jej saturacja. Kiedy odstępy miedzy tymi "wydarzeniami" byly corraz częstsze (a wtedy podano jej już antybiotyk na zapalenie płuc), postanowiono dać Jej Luminal , na uspokojenie, i tak przespała całą noc. Następnego dnia również była cały dzień humorzasta, z podobnymi objawami, jednak ciagle leczono ja na rzekome zapalenia płuc. Oczywiscie kiedy poinformowałam lekarza o jej dziwnym zachowaniu, zostałam uznana za panikarę, że to nowe miejsce dla dziecka, że dziecko jest chore, że osłabione antybiotykami,itd. Od ordynatora usłyszałam,ze tak u małych dzieci juz jest, że czasami z tego wyrasta ( ale ciągle nie wiedziałam z czego) i jedyne co potrafil powiedzieć za każdym razem, kiedy do nas zagładał to "albo śpi, albo je", wiec w koncu zdenerwowałam się i powiedzialam, że po to tu jestem, żeby dowiedzieć się dlaczego własnie tak sie zachowuje, bo to nie jest jej normalne zachowanie. Dopiero po interwencji pielegniarki, która widziała , ze cos mojemu dziecku dolega, ze to nie jest typowe zachowanie chorego dziecka, zostalyśmy skierowana do specjalistycznego szpitala dziecięcego na oddział neurologiczny. Tam zrobiono córce mnóstwo badan: krew,mocz, EEG, tomografia komputerowa glowy, USG głowy, brzuszka, EKG, echo serca, powtórne EEG i w końcy PHmetrię i wszystkie badania okazały się być w porządku, za wyjątkiem PHmetrii. Tam w szpitalu zaobserwowalam kilkakrotnie opisane wyżej objawy i żaden z lekarzy nie był do konca pewny diagnozy. Szukano objawów padaczki, ale wszystkie badania wychodziły dobrze. Jedenie we wspomnianej PHmetrii ( sondzie w przelyku) w momencie "atakow" zarejestronano zarzucanie pokarmu do przelyku. Po tym badaniu przepisano jej syropek antyrefluksowy i wypisano nas do domu. Ja bylam pewna , ze to juz koniec tych dziwnych objawów, a zaraz po przyjeżdzie do domu powtórzyły się. te niby ataki trwają do minuty czasu i teoretycznie nie są niebezpieczne, ale kiedy widzę moje dziecko radosne, uśmiechnięte ,a w momencie staje się marudne, zsiniałe, to mam juz naprawdę dość. Z całej tej bezradności zaczęłam się obwiniać, że może coś jem niedozwolonego, że może za dużo ją dokarmiam zupką, jabłuszkami - chciaż więcej niż 40 gr jej nie dawałam, wprowadzając je oczywiście stopniowo. Poszłam do pediatry mojej córki i on się uśmiechnąl i powiedział, że jeżeli to jest refluks, to generalnie żadne leczenie tu nie pomaga, bo to fizjologia itd, ze jego zdaniem, z mojego obrazu tych objawów, to raczej nie padaczka i żebym sie uspokoiła, bo to od razu nie przechodzi, no więc jakoś przebolałam okres 2 tygodni ( czasami miała 5 atakow, czasami 3 dni pod rząd zadnego) i pojechaliśmy na kontrolne badania z powrotem do szpitala dziecięcego. Ponownie badania wyszly wszystkie dobrze, a w trakcie USG brzuszka znowu pojawily się te objawy, które potwierdziły PHmetrię. Co więcej , pani doktor robiąca USG zauważyła krotki odcinek przelyku przeponowego (czy jakos tak) co podobno sprzyja refluksowi, no ale dziecko po ciągłym podawaniu syropku dalej zachowywalo sie momentami tak dziwnie. W koncu postanowiono,ze beda leczyc ją Luminalem, tak na próbę, ktory faktycznie jej pomaga i od 3 tygodni nie miala zadnych takich zachowan. Pani doktor prowadząca wyjaśniła mi, iż nawet jesli to nie padaczka, to ten lek rozluznia napiete mięśnie i jeśłi faktycznie moja córka tak reagowala na refluks, to ten lek powinien pomóc.
Cos mnie jednak niepokoi. Nie słyszałam, żeby ktokolwiek ze znajomych mial podobny problem. Z refluksem owszem, ale z innymi objawami ( ulewaniem, albo wręcz "sikaniem" pokarmem), a moje dziecko rzadko ulewalo; miala częste czkawki, ale nie ulewanie.
Czy ktos moze zaobserwował podobne objawy u swoich dzieci? W czym to zachowanie mojego dziecka mogloby miec powiazanie z refluksem albo padaczką, bo do konca tego nie rozumiem?
Chciałabym ewentualnie potwierdzić teorię mojego pediatry, że czasami pokarm dosciera do nerwu błędnego i stąd takie zachowanie mojego dziecka. Cieszę się, że moje dziecko dzięki Bogu jak na razie jest zdrowe, ale byłabym spokojniejsza, gdyby ktos ewentualnie potwierdził teze lekarzy, badz podzielil sie ze mna swoimi podobnymi doświadczeniami, bo trochę się boję,że my biorąc ten lek oszukujemy się trochę.


1
obserwuj pytanie  |  drukuj  | 
Dodaj do:

Najlepsza odpowiedź wybrana przez użytkowników

sylciar

Odpowiada: sylciar
Dodana: 15 kwietnia 2012


Ja na Twoim miejscu zdecydowanie poszłabym a nawet pojechała do iinego lekarza nawet prywatnie zeby znalazł przyczynę takich zachowań. To jest bardzo dziwne zachowanie i nie chce oceniać na co to wygląda. Mam nadzieje ze wszystko szybko się wyjaśni.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
wer123 31 października 2014 wer123 napisała:

Witam, prosiłabym o informację jak dalej potoczyła się historia leczenia Pani dziecka. Mój 3-miesięczny synek ma podobne objawy, zdiagnozowany refluks a lekarze każą czekać... Proszę o kontakt na maila wersza480@onet.eu . Jeśli ktoś inny miał podobny przypadek też proszę o radę


Pozostałe odpowiedzi:

mama100

Odpowiada: mama100
Dodana: 16 kwietnia 2012


dziecko polroczne moim zdaniem jest jeszcze za male ,zeby cos konkretnie stwierdzic ,juz kiedys pisalam ,ze kolezanka z sali porodowej z ktora lezalam miala dziecko ktore wykazywalo oznaki choroby ,lekarze zostawili ich przez 4 tygodnie w szpitalu ,masa badan ,a pozniej okazalo sie ,ze nie bylo zadnej choroby!!!wiec i oni sie myla!!!nie zakladaj najgorszego,nie analizuj,moja rada jak najpredzej szukaj pomocy gdzie indziej,nie bagatelizuj sprawy,ale tak jak pisze nie mozesz gdybac ,pewnie to starszne co przechodzisz ,ale wiara musi Ci towarzyszyc



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
jagodka1983 16 kwietnia 2012 jagodka1983 napisała:

Dzieki. Tak tez robię, kogo mogę to pytam. NA razie nic się nie dzieje ( w koncu). Swoja drogą przy tej diagnostyce mojego dziecka tez napatrzylam się na Jej cierpienie. Kiedy robiono jej badanie dna oka, a ja nie spodziewalam się takich widoków, z całego serca żałowałam,że pokusiłam się o szpitale-ze na moje życzenie moje ZDROWE dziecko tak cierpi..a przy tych badaniach jak nigdy krzyczala "MAMU..".


zgłoś
MamaNaEtacie 16 kwietnia 2012 MamaNaEtacie napisała:

o tak....te badania to tortury.....

ny kiedyś zrobić chcieliśmy pełną diagnostykę wymiotów Oskara i "zachcialo"nam się badania zwieraczy właśnie bo podejrzewano refluks......do tej pory jak mówię o tym to becze mimo ze on chyba nie pamięta tego. Musialam leżeć wręcz na nim żeby przez nos do żoładka wsadzili mu rurkę na 24 godziny, widok był okropny i zażądałam przerwania badania. nabiłam mu kilka siniaków. NIGDY więcej!


MamaNaEtacie

Odpowiada: MamaNaEtacie
Dodana: 15 kwietnia 2012


To okrutne że pozostajesz z tym sama bez pomocy lekarzy specjalisty, bo zdaję sobię sprawę jak cieżko jest patrzeć na swoje siniejące dziecko(u nas były napady zapalenia krtani, gdzie musieliśmy podawać sterydy na opuchliznę- wyglądało to jak szok anafilaktyczny).

Wstawiam ci linka o padaczce. Opis jest dość dobry i obrazowy, poszukałam też zespołu westa i Lennoxa-Gastaut ale nie wydaje mi się, bo objawy nie pasują.
A z jakich ośrodków korzystałaś? Może warto "uderzyć" do innych instytutów czy szpitali.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
jagodka1983 16 kwietnia 2012 jagodka1983 napisała:

Dziękuję za linka Mimo, że niektóre objawy są podobne do opisywanych, w żadnych badaniach ani ślad padaczki nie został wykazany, a miałyśmy robione 3krotnie EEG. Trochę się uspokoiłam po przeczytaniu pracy badawczej na temat refluksu u niemowląt i tam, pierwszy raz wlasciwie, przeczytalam, że objawy typu bezdech, zasinienie twarzy i spadek saturacji to symptomy mozliwe u dzieci cierpiących na refluks.


zgłoś
jagodka1983 16 kwietnia 2012 jagodka1983 napisała:

Jesli chodzi o osrodki, w których leczyliśmy coreczkę to najpierw miejscowy szpital- niezbyt miłe doświadczenie, ale po interwencji mojej mamy zawieziono nas do Wojewodzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Krakowie i tam byłyśmy juz pod fachową opieką.
Na razie padaczki u dzieciątka ani nie wykluczono, ani nie stwierdzono. Jesteśmy na dwumiesięcznym leczeniu Luminalem i póki co dzieki Bogu od miesiąca moje SLoneczko nie miało żadnego takiego incydentu,


bozusia

Odpowiada: bozusia
Dodana: 15 kwietnia 2012


nie jestem ekspertem ,ale prawie na pewno mogę ci powiedzieć ,że to nie padaczka (ma w domu chorego i objawy są inne), natomiast podobne objawy były w rodzinie przy refluksie u małego dziecka ,ale nie miało pojedyncze zadławienia z sinieniem



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Konto usunięte

Odpowiada: Konto usunięte
Dodana: 14 kwietnia 2012


WIESZ CO NIE JESTEM LEKARZEM..I CIEŻKO MI POWIEDZIEĆ CO ..JEST...WYGLADA TO NA PADACZKE..LEKARZE MÓWIĄ CI ,ZE NIE...MÓJ STARSZY SYNUŚ MIAŁ REFLUKS-ŻOŁĄDKOWO-PRZEŁYKOWY.. A WOGÓLE NIE ULEWAŁ ..POPROSTU ZACZOŁ WYMIOTOWAĆ,NIE MIAŁ TAKICH OBJAWÓW JAK TWOJE DZIECKO,POPROSTU JEDZONKO MU SIE COFAŁO I WYMIOTOWAŁ KAŻDY POSIŁEK...CIŻĘKO BYŁO ..MUSIAŁAM DAWAĆ MAŁE ILOŚCI JEDZONKA A IATK CZASAMI ZWYMIOTOWAŁ,CIEŻKO MI POWIEDZIEĆ...CO DO TWOJEJ SYTUACJI..JA BYM TO SKONSULTOWAŁA Z INNMI LEKARZAMI,ALE SKORO DZIECKO NIE MIAŁO TAKICH ATAKÓW TO LEKI DZIAŁAJA.POZDRAWIAM I ŻYCZE DUŻO ZDRÓWKA!!



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
kalino 3 lipca 2013 kalino napisała:

Astrokamera.pl to najłatwiejszy sposób na spotkanie z profesjonalnym doradcą duchowym.
Wystarczy wykupić żetony za pośrednictwem sms lub przelewem internetowym i korzystać z oferowanych usług naszych doradców.

Spotkanie z wróżką na żywo bez wychodzenia z domu.

To bardzo proste! Sprawdź jak działa http://www.astrokamera.pl/